![]() |
| Autor: Gavin Extence
Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 424
Okładka: miękka
Moja ocena: 9/10
|
Jedna z najlepszych powieści, jakie kiedykolwiek przeczytasz!
Pewnej deszczowej nocy celnik zatrzymuje poszukiwanego Alexa Woodsa. W jego samochodzie znajduje kilogram marihuany, sporą ilość gotówki i… urnę z ludzkimi prochami. Nie pierwszy raz chłopak trafia na czołówki gazet — od czasu, gdy przed laty uderzył w niego meteoryt, zna go każdy. Właśnie tak rozpoczyna się znakomita debiutancka powieść Gavina Extence’a, nagrodzona w plebiscytach Amazon Best Book oraz Writers’ Guild Best Book.Wydawać by się mogło, że w życiu Alexa Woodsa wyczerpał się już limit niespodzianek. I chociaż matka tarocistka oraz wypadek z udziałem spadającego meteorytu stanowią spory bagaż doświadczeń, prawdziwym zwrotem w jego życiu okazało się przypadkowe spotkanie pana Petersona…
Wszechświat kontra Alex Woods to utrzymana w dowcipnym, brytyjskim stylu opowieść o zawiłościach życia. Słodko-gorzka refleksja o dorastaniu oraz pierwszych zderzeniach z rzeczywistością. Inspirująca lekcja walki z własnymi słabościami, a także miniwykład astronomiczny. Historia przyjaźni młodego człowieka z emerytowanym żołnierzem pacyfistą, a przede wszystkim zapis niełatwej podróży , w którą bohaterowie postanawiają wyruszyć…
Poruszająca i niezwykle współczesna powieść — jedna z najlepszych, jakie kiedykolwiek przeczytaliście. Fenomenalny debiut sprzedany do 16 krajów, doceniony zarówno przez krytyków, jak i czytelników. Pokochaliście bohaterów Sekretnego dziennika Adriana Mole’a, Lotu nad kukułczym gniazdem, Buszującego w zbożu oraz Życia Pi? Poszukujecie jedynych w swoim rodzaju książek, tryskających dowcipem, ale i prowokujących do myślenia? Z pewnością pochłonie was powieść Gavina Extence’a — wschodzącej gwiazdy literatury.
[opis wydawnictwa]
Okazało się, że mam niezwykle kochaną siostrę, która użyczyła mi swego laptopa- i oto znowu jestem, z kolejną recenzją, nadrabiając blogowe zaległości! Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj poodwiedzać Wasze strony, bo dawno mnie nie było, ale dość gadania, przejdźmy do recenzji! :)
Wszechświat kontra Alex Woods to kolejna książka, którą przeczytałam w czerwcu, ale przez moje komputerowe problemy (a dosłowniej jego brak) dopiero teraz mogę się o niej wypowiedzieć. Jest to mój egzemplarz recenzencki, z którego bardzo się cieszę, gdyż od początku byłam ciekawa tej powieści i pragnęłam ją przeczytać.
