Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

[95] - ,,Zorkownia" moją pierwszą ofiarą - pseudo videorecenzja

Cześć kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym filmikiem. Zdaję sobie sprawę, że daleko mu do perfekcji, jednak mam nadzieje, że choć trochę się Wam spodoba! Przepraszam za wszystkie niedociągnięcia i życzę miłego oglądania. :-)
PS Bardzo nie chciałam udostępniać go na YouTube, aczkolwiek na bloga był za duży. Możliwe, że na dniach rozmyślę się i go usunę, ale cóż :D


czwartek, 28 sierpnia 2014

[72] - ,,Dziecko Noego" Eric-Emmanuel Schmitt- recenzja książki

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Dziecko Noego
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 134
Okładka: twarda
Moja ocena: 8/10
Kolejna książka autora Oskara i pani Róży!

W okupowanej Belgii katolicki ksiądz ukrywa żydowskiego chłopca Josepha. Chłopcu udaje się przeżyć, odnajduje rodziców i po latach opowiada swoją historię. Cała ta opowieść nie różniłaby się niczym od wielu innych, które znamy, gdyby nie to, że ojciec Pons ocala nie tylko życie Josepha, ale coś znacznie więcej.

Eric-Emmanuel Schmitt znowu nas zaskakuje, wzrusza i skłania do refleksji. Ta oparta na autentycznych wydarzeniach opowieść o różnorodności, tolerancji i poszukiwaniu tożsamości ma wymiar uniwersalny. Łączy humor z powagą i udowadnia, że o dobru można mówić w sposób prosty, piękny, a zarazem pozbawiony sentymentalizmu.


[opis wydawnictwa]

„- Ludzie wyrządzają sobie wzajemnie zło i Pan Bóg się do tego nie wtrąca. Stworzył ludzi wolnymi. A więc cierpimy i weselimy się niezależnie od naszych zalet czy wad. (...) Pan nie miesza się do naszych spraw. - Czy ojciec chce powiedzieć, że cokolwiek się zdarza, Pan Bóg ma to w nosie? - Chcę powiedzieć, że cokolwiek się zdarza, Pan Bóg zakończył swoje zadanie. Teraz kolej na nas. Odpowiadamy za siebie.”

Z głośników cicho sączy się muzyka, palce leniwie wystukują rytm, a oczy sennie śledzą literki pojawiające się na ekranie. Tak, to znowu ja nadchodzę z nową recenzją. 


czwartek, 26 grudnia 2013

[41] - ,,Szczęście w cichą noc" Anna Ficner-Ogonowska- recenzja książki

Autor: Anna Ficner-Ogonowska
Tytuł: Szczęście w cichą noc
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 173
Okładka: miękka
Moja ocena: 7/10
Wejdź w świat magicznej wigilijnej opowieści o miłości, wybaczeniu i tradycji.

Wieczór wigilijny, za oknem śnieg. W domu radosny gwar i krzątania, pachnie piernikiem i choinką.

Hania pragnie spędzić wigilie z najbliższymi osobami w rodzinnym domu. Chce spełnić marzenie mamy. Zapowiada się wspaniały czas, pełen mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń, radosnego śmiechu i wigilijnych smaków. 
Zanim jednak na dobre ruszą przygotowania do wigilii, Hania musi jeszcze z kimś porozmawiać, by ostatecznie pogodzić się z przeszłością... 




Do przeczytania tej książki skusiła mnie piękna, zimowa okładka oraz świąteczny tytuł. Byłam pewna, że owa lektura pomoże mi poczuć tegoroczne święta, gdyż takiego ratunku zdecydowanie potrzebowałam. Czy tak się stało? Nie do końca, ale nie o tym teraz. 
Wszyscy wiemy, jak ważne jest przebaczenie. Sam Jezus rzekł, że mamy wybaczać nie siedem, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Co tylko potwierdzenia to, jak bardzo istotną rolę pełni  ta czynność w naszym życiu. Jednak nie jest to wcale takie proste do wykonania... W przypadku Hani nie jest inaczej. Aby przeżyć prawdziwie te święta musi darować winę zmarłemu chłopcu, który jakiś czas temu popełnił okropny błąd. Czy kobieta znajdzie w sobie siłę żeby to uczynić? Czy koszmar, niepozwalający jej spokojnie spać, odejdzie w zapomniane? Przekonaj się!

sobota, 30 listopada 2013

[35] - ,,Bliżej słońca" Richard Paul Evans- recenzja książki

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Bliżej słońca
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 315
Okładka: miękka
Moja ocena: 9/10
Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną książką mojego ulubionego pisarza- Richarda Paula Evansa. Jest on znany głównie z powieści zainspirowanych Biblią, jednak "Bliżej słońca" to prawdziwa  historia człowieka, którego Evans poznał na wycieczce do Peru. 

" Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie, namalowany pędzlem naszych pragnień i celów. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że ono nigdy nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy. W tym tkwi tajemnica człowieczeństwa. Choć wolimy w to nie wierzyć, życie w znacznej części jest tylko reakcją na okoliczności. "

Kiedy Christina planowała swój wymarzony ślub, nie miała pojęcia, że wydarzenia potoczą się zupełnie innym torem, niż tego pragnęła. Paul również nie przypuszczał, że pewna zimowa noc w szpitalu okaże się przełomowa w jego życiu. Oboje mieli ułożone plany na przyszłość, wydawało im się, że wiedzą, gdzie i z kim spędzą następne kilka lat. 

sobota, 23 listopada 2013

[33] - ,,Bezdomna" Katarzyna Michalak- recenzja książki

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Bezdomna
Wydawnictwo: Znak 
Liczba stron: 252
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. Może się bowiem okazać, że znalazł się na dnie przez nieszczęście, chorobę lub ludzką podłość, zaś dla Ciebie Los – jako lekcję pokory – szykuje podobną niespodziankę."

Polscy autorzy są raczej omijani przez nas. Dlaczego? Dla zasady? A nie powinno być odwrotnie, nie powinniśmy wspierać swoich rodaków? Chociaż jestem za stwierdzeniem, ze najpierw jesteśmy ludźmi, a dopiero potem narodami, to i tak dziękuję tym, którzy są z Polakami i to właśnie dzięki nim mamy te wszystkie cudeńka, do których zaliczę także Bezdomną.
Zwierzęta na okładce oraz zawód Pani Michalak (weterynarz) kazały mi zdobyć te książkę. I już kilka godzin później Bezdomna, jedna z pierwszych polskich książek, która nie była szkolną lekturą, leżała na mojej półce. 

czwartek, 21 listopada 2013

[2] - ,,Stokrotki w śniegu" Richard Paul Evans- recenzja książki

Tytuł: Stokrotki w śniegu
Autor: Richard Paul Evans
Okładka: twarda
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 297
Ocena: 9/10
" Stokrotki w śniegu" to typowo klimatyczna książka. Strasznie żałuję, że nie przeczytałam jej w Boże Narodzenie, więc jeśli Ty masz taką możliwość to odłóż ją i niech poczeka na odpowiedni czas.


James Kier jest pracoholikiem, którego świat pieniądza złapał w swe sidła, w skutek czego odsunął się od swojej rodziny. Jego syn go nienawidzi, a ciężko chora żona mocno wierzy w to, że jej mąż w końcu się otrząśnie. 
Tymczasem na pierwsze strony gazet trafia informacja o śmierci Kiera, lecz mężczyzna wcale nie odszedł. Cała ta sytuacja daje mu możliwość wysłuchania tego, co sądzą o nim inni...



Wzruszająca lektura opowiadająca o tym, że nigdy nie jest za późno, aby się zmienić... 

Dodam jeszcze, że Richard Paul Evans to jeden z moich ulubionych pisarzy. I jestem pewna, że i Wy go pokochacie. 
Polecam!