![]() |
| Autor: Helen Fielding
Tytuł: Bridget Jones. Szalejąc za facetem
Seria: Bridget Jones
Tom: 3.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 584
Okładka: miękka
Moja ocena: 8+/10
|
CO ROBIĆ, gdy sześćdziesiąte urodziny twojej przyjaciółki wypadają w tym samym dniu, co trzydzieste urodziny twojego chłopaka?
CZY LEPIEJ UMRZEĆ od botoksowego zakażenia czy z samotności, będącej skutkiem zmarszczek, których nie potraktowało się botoksem?
CZY MOŻNA KŁAMAĆ na temat swojego wieku na internetowych portalach randkowych?
CZY WSKAZANE JEST układać włosy suszarką, gdy jedno z twoich dzieci ma wszy na głowie?
CZY DALAJ LAMA naprawdę publikuje na Twitterze, czy robi to za niego jego asystent?
CZY JEŻELI posmarujesz sobie dłonie emulsją lip plumper, to też ci się powiększą jak usta?
JEŚLI PRZEŚPISZ SIĘ Z KIMŚ po dwóch randkach i sześciu tygodniach esemesowania, czy będzie to to samo, jakbyś wyszła za kogoś po dwóch spotkaniach i sześciu miesiącach pisywania listów w czasach Jane Austen?
Dumając nad tymi zagadnieniami i innymi dramatycznymi problemami naszych czasów, Bridget Jones przedziera się przez gąszcz wyzwań, czyhających na współczesną samotną matkę, a jednocześnie na powrót odkrywa swoją seksualność w - jak to nieuprzejmie i zupełnie nieadekwatnie mogą co poniektórzy określić - wieku średnim.
[opis wydawnictwa]
,,Świat to jedno wielkie zoo."
Witajcie, kochani! Dzisiejszą recenzję rozpoczęłam niezwykle życiowym cytatem, pochodzącym naturalnie z książki autorstwa Helen Fielding, o której (książce, nie Helen) chciałabym Wam napisać parę słów. Oczywiście nie będzie to ,,parę słów", bowiem jakim cudem mogłabym zamieścić wszystkie moje uczucia względem fenomenalnej historii zaledwie w kilku zdaniach?! Także zapraszam Was na mój wywód, zawierający zdecydowanie (nie)parę słów.


