Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

[82] - ,,Love, Rosie" Cecelia Ahern- recenzja książki

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Love, Rosie
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 512
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
,,Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki stają się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo jest się zgubić."


UWAGA! Książka była wcześniej wydana pt.: "Na końcu tęczy".

Po wzruszającym "PS Kocham Cię" następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów "Królewna Śnieżka", "Dary Anioła: Miasto kości" czy "Porwanie", Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach "Uśpieni", "Królewna Śnieżka i Łowca", "Igrzyska śmierci".

Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.


[opis wydawnictwa]

My, mole książkowe, zazwyczaj wolimy przeczytać książkę przed jej ekranizacją. Widząc zwiastun ,,Love, Rosie" zdecydowanie poczułam, że muszę ten film obejrzeć. Ale tak bez czytania...? Oczywiście, że nie! Właśnie w taki sposób dowiedziałam się, iż istnieje owa książka Cecelii Ahern. Po bliższym zapoznaniu się z opisem fabuły oraz kilkoma recenzjami, postanowiłam wziąć tę lekturę pod swoje skrzydła.

sobota, 27 grudnia 2014

[81] - ,,Igrzyska śmierci" Suzanne Collins- recenzja książki

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Igrzyska śmierci
Seria: Igrzyska śmierci
Tom: 1.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 352
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dookoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę? 
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. 

Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie... 

Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w swojej nowej, świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość. 


[opis wydawnictwa]


,,I niech los zawsze wam sprzyja."

Witajcie, kochani! Na wstępie chciałabym Wam powiedzieć, iż niezmiernie się cieszę, że znalazłam czas na napisanie recenzji. Podczas trwającego odpoczynku od szkoły, niezwykle się rozleniwiłam i rzadko zdarza mi się włączać laptopa. Całymi dniami leżę w łóżku albo spotykam się ze znajomymi. Dzisiaj spędziłam poranek (a zdaniem moich rodziców: popołudnie) na czytaniu książki "Love, Rosie" i nawet udało mi się ją ukończyć, ale o tym w kolejnej recenzji. Jakiś czas temu, bodajże po premierze "Kosogłosa", stwierdziłam, że to już naprawdę czas na przeczytanie tej serii. Tym razem nie zaprzestałam na planach, przeszłam od razu do ich spełniania! Kochana Ania, pożyczyła mi swój egzemplarz "Igrzysk śmierci", a ja zabrałam się do poznawania go. 

piątek, 26 września 2014

[75] - ,,19 razy Katherine" John Green- recenzja książki

Autor: John Green
Tytuł: 19 razy Katherine
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 304
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
No tak, doskonale to ujęła. Kopista, ale nie pisarz. Cudowne dziecko, ale nie geniusz.

Katherine V uważała, że chłopcy są odrażający
Katherine X chciała się tylko przyjaźnić
Katherine XVIII rzuciła go drogą mailową
K-19 złamała mu serce 


Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy.
Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną.
Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.

[opis wydawnictwa]


Cześć, kochani! Na samym początku chciałam Was przeprosić za moją nieobecność. Była ona spowodowana ogromem nauki, jaki zwalił się na moją głowę. Zupełnie nie mam czasu na czytanie, co bardzo mnie martwi. 
Pragnę gorąco podziękować Wam, moi Czytelnicy, że mimo moich niedociągnięć wchodzicie tutaj, pamiętacie o moim małym miejscu. Ostatnio statystyki mnie zszokowały i wywołały ogromny uśmiech na twarzy. Bardzo, bardzo dziękuję! :-)

Uważam, że Bóg ma w nosie to, czy ktoś kupi sobie psa albo czy kobieta ubiera szorty. Za to nie ma w nosie, czy ktoś jest dobrym człowiekiem.

Zapewne zgodzicie się ze mną, że twórczość Greena jest niezwykle znana wśród dzisiejszej młodzieży (i nie tylko!). Większość z nas pokochało tegoż autora za jego charyzmę, niezwykłe pomysły oraz świetne emocje przelane na papier. Moja osoba także zalicza się do tego grona! Gdy ujrzałam, iż niedługo odbędzie się premiera nowej książki J. Greena, kąciki moich ust mimowolnie powędrowały ku górze. Musiałam przeczytać tę powieść. A jeśli Diana coś musi, to naprawdę musi! W myśl tej zasady, sprawiłam sobie piękniutki egzemplarz 19 razy Katherine.

sobota, 26 kwietnia 2014

[57] - ,,Finale" Becca Fitzpatrick- recenzja książki

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Finale
Seria: Szeptem
Tom: 4.
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 422
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
Czy istnieją takie przeszkody, których nawet miłość nie pokona?

Nora jeszcze nigdy nie była tak pewna swej miłości do Patcha. Upadły czy nie, to on jest tym jedynym. I choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ta dwójka stanowi dla siebie śmiertelne zagrożenie, dziewczyna nie ma zamiaru rezygnować z ukochanego. Teraz muszą połączyć siły, by stoczyć ostateczną walkę o życie.

Starzy wrogowie powrócą, pojawią się nowi, a ktoś zaufany okaże się zdrajcą. I choć role zostały rozdzielone, Nora i Patch nie wiedzą, po której stronie przyjdzie im walczyć.

[opis wydawnictwa]

Finale to ostatnia część mojej ukochanej serii Szeptem. Książkę przeczytałam już jakiś czas temu, aczkolwiek wena mnie opuściła i za każdym razem, gdy zasiadałam do laptopa i wchodziłam w ten post, nie wiedziałam od czego zacząć, więc odpuszczałam. Pewnie myślicie, że dzisiaj już pójdzie mi śpiewająco. Niestety, ale nie. Dalej nie jestem pewna, w jakie słowa chcę ubrać tę opinię, jednocześnie nie przekazując Wam żadnych spojlerów. Czeka mnie nie lada wyzwanie, więc mocno trzymajcie kciuki!

czwartek, 13 marca 2014

[54] - ,,Cisza" Becca Fitzpatrick- recenzja książki

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Cisza
Seria: Szeptem
Tom: 3.
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 400
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
"Prawda jest straszna, ale niewiedza jeszcze gorsza."

Tylko miłość daje moc, by zawrócić ścieżki przeznaczenia.

Nora budzi się w zupełnie obcym świecie. 
Nie potrafi sobie przypomnieć wydarzeń z kilku ostatnich miesięcy. Jedynym pomostem łączącym ją z przeszłością jest powracające wspomnienie czarnych, magnetycznych oczu...
Czy odzyska pamięć? Czy odnajdzie ukochanego?
Czas nagli, gdyż Nora i Patch Będą musieli podjąć desperacką walkę z siłami zła. Zła, które może zrujnować ich wspólną przyszłość - na zawsze.


[opis wydawnictwa]


Zaledwie kilka dni temu napisałam recenzję drugiej części tej serii. Tak się składa, że to i tak duża przerwa, bo Ciszę przeczytałam już kolejnego dnia, nie mogąc stłumić w sobie krzyku ciekawości "co dalej?!". 

poniedziałek, 10 marca 2014

[53] - ,,Crescendo" Becca Fitzpatrick- recenzja książki

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Crescendo
Seria: Szeptem
Tom: 2.
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 400
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.


[opis wydawnictwa]


Zawsze staram się kończyć serie, które rozpoczęłam. Nawet jeśli są przeraźliwie nudne, to pragnę dać autorowi szansę, myśląc "może w tej części pokaże to, co naprawdę potrafi i zaspokoi mój apetyt"- ale niestety zazwyczaj tak bywa, że jest efekt domina- jeśli początek jest zły, to i cala reszta się wali. Natomiast w przypadku serii Szeptem- pierwsza część była powalająca. W takim razie, co z jej kontynuacją? 

niedziela, 2 marca 2014

[52] - ,,Baśniarz" Antonia Michaelis- recenzja książki

Autor: Antonia Michaelis
Tytuł: Baśniarz
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 400
Okładka: miękka
Moja ocena: 10+/10
JEGO USTA BYŁY ZIMNE JAK ŚNIEG,
ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.

Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.

ABEL TANNATEK, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…


[opis wydawnictwa]

Mimo to, że Baśniarz został wydany już w 2012 roku, to dopiero niedawno zrobiło się o nim głośno. Czy to jakaś cudowna blogerka go tak wypromowała? Nie mam pojęcia, aczkolwiek ja dowiedziałam się o nim od kilku dziewczyn, których blogi obserwuję! Dziękuję Wam baaaardzo! :) 
Od przeczytania tych kilku recenzji (które pojawiały się jedna po drugiej w bardzo krótkim czasie) sama zapragnęłam zapoznać się z tą książką. Obiecałam sobie, że kiedy zobaczę ją w sklepie to od razu wpakuję do wózka. 
Gdy przechodziłam między półkami w bibliotece w oczy rzuciła mi się grubsza, ciemnozielona oprawa. Zgadnijcie co, to było! Dokładnie tak, nic innego jak dzieło A. Michaelis.

poniedziałek, 17 lutego 2014

[51] - ,,Gwiazd naszych wina" John Green- recenzja książki

Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 312
Okładka: miękka
Moja ocena: 10+/10
Hazel ma szesnaście lat, a jednym z nieodłącznych elementów jej życia jest aparat tlenowy o imieniu Philip. Odkąd trzy lata temu zachorowała na raka, nie chodzi do szkoły, spędzając dni głównie na czytaniu i oglądaniu „America's Next Top Model”. Jednak gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje Augustusa, w jej życiu następuje zwrot o 180 stopni. Czeka ją podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.

Gwiazd naszych wina Johna Greena jest wnikliwa i odważna, zabawna i ironiczna. Autor, pisząc o nastolatkach, ale nie tylko dla nich, w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości.


[opis wydawnictwa]


„To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina” 

O tej książce Greena na pewno słyszeliście najwięcej. Ja również. Od dłuższego czasu marzyłam o tym, aby się z nią zapoznać. W końcu nadarzyła się okazja- Pani z księgarni zgodziła się sprowadzić jeszcze dwa egzemplarze. Jeden trafił w moje ręce. Bałam się go przeczytać, bo wiedziałam, że tylko raz będzie ten pierwszy raz. I nie chciałam żeby on już minął. Po jakimś czasie i tak pokusa zwyciężyła i zadowolona, że mam wolną chwilę, chwyciłam z półki lekturę, zanurzyłam się w cieplutkiej kołdrze i rozpoczęłam historię mojego życia. 

„- Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze". - Okay - zgodziłam się.”

niedziela, 2 lutego 2014

[49] - ,,Szukając Alaski" John Green- recenzja książki

Autor: John Green
Tytuł: Szukając Alaski
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 320
Okładka: miękka
Moja ocena: 10+/10
Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z internatem. Wtedy spotkał Alaskę Young. Piękną, inteligentną, zabawną, seksowną, szaloną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie Milesa wokół palca, wciągając do swojego świata i kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie to, czego szuka? Wielkie Być Może - najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości. 
Głęboko poruszający debiut Johna Greena, porównywany z przełomowym Buszującym w zbożu J.D. Salingera, to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.

[opis od wydawnictwa]

"Wszyscy palicie dla przyjemności. Ja palę po to, aby umrzeć." [str.66]

czwartek, 30 stycznia 2014

[48] - ,,Szeptem" Becca Fitzpatrick- recenzja książki

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Szeptem
Seria: Szeptem
Tom: 1
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 344
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata…

Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że…
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.


[z lubimyczytac.pl]


O książce słyszałam już tyle dobrego, że po prostu nie mogłam jej ominąć, kiedy znalazła się w bibliotece miejskiej. Czym prędzej zabrałam ją ze sobą do domu i ustawiłam pomiędzy innymi lekturami, czekającymi na mój wolny czas. I na swoją kolej. Dobrze się złożyło, że w ankiecie po prawej stronie wybraliście akurat tą książkę, ponieważ zbliżał się już ostateczny termin na jej oddanie.  

"Ale pamiętaj, że człowiek się zmienia, jednak jego przeszłość nigdy." [str. 262]

poniedziałek, 23 grudnia 2013

[40] - ,,Papierowe miasta" John Green- recenzja książki

Autor: John Green
Tytuł: Papierowe miasta
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 400
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
„Możesz się przekonać, jakie to wszystko jest sztuczne. Nie jest nawet na tyle trwałe, by je nazwać miastem z plastiku. To papierowe miasto.”


Quentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów w USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie sie, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo? 




"Papierowe miasta" to pierwsza książka Johna Greena, jaką przeczytałam. Jestem pewna, że jeśli ktoś zapozna się z jedną lekturą tego autora- sięgnie po kolejną. Green pisze prostym, pięknym językiem. Jedyne moje zastrzeżenie to całkiem częste powtórzenia, których niestety nienawidzę. Ale biorąc pod uwagę całokształt, nie mają one najmniejszego znaczenia. 

sobota, 23 listopada 2013

[33] - ,,Bezdomna" Katarzyna Michalak- recenzja książki

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Bezdomna
Wydawnictwo: Znak 
Liczba stron: 252
Okładka: miękka
Moja ocena: 10/10
"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. Może się bowiem okazać, że znalazł się na dnie przez nieszczęście, chorobę lub ludzką podłość, zaś dla Ciebie Los – jako lekcję pokory – szykuje podobną niespodziankę."

Polscy autorzy są raczej omijani przez nas. Dlaczego? Dla zasady? A nie powinno być odwrotnie, nie powinniśmy wspierać swoich rodaków? Chociaż jestem za stwierdzeniem, ze najpierw jesteśmy ludźmi, a dopiero potem narodami, to i tak dziękuję tym, którzy są z Polakami i to właśnie dzięki nim mamy te wszystkie cudeńka, do których zaliczę także Bezdomną.
Zwierzęta na okładce oraz zawód Pani Michalak (weterynarz) kazały mi zdobyć te książkę. I już kilka godzin później Bezdomna, jedna z pierwszych polskich książek, która nie była szkolną lekturą, leżała na mojej półce. 

czwartek, 21 listopada 2013

[22] - ,,Mały książę" Antoine de Saint-Exupery- recenzja książki

Autor: Antoine de Saint-Exupery
Tytuł: Mały Książę
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Liczba stron: 95
Okładka: twarda
Moja ocena: 10 / 10
"To najpiękniejsza poetycka opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, bliska sercu każdego czytelnika dzięki swojej nieprzemijającej mądrości. Od 1943 roku jest wydawany w milionach egzemplarzy na całym świecie.

A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..."


Jak widzieliście na liście przyszłych recenzji książek przeczytanych są 3 lektury szkolne ( Mały Książę; O psie, który jeździł koleją; Ania z Zielonego Wzgórza). Postanowiłam je tu umieścić, ponieważ są to naprawdę przegenialne powieści, a wiem, że niektórzy mają inny zbiór lektur, a te naprawdę warto przeczytać.
Mały Książę to zdecydowanie moja ulubiona książka. Razem z przyjaciółką mówimy na nią "nasza druga Biblia". Chłopiec podróżując po różnych planetach poznaje osoby, które wnoszą coś bardzo wartościowego do książki i uczą Małego Księcia i nas wielu rzeczy, które są naprawdę ważne. 
Jest to lektura idealna na każdy wiek. Naprawdę polecam! :-)


PS Wybaczcie, ale nie potrafię ubrać w słowa, jak bardzo wspaniała jest ta książka. Trzeba po prostu przeczytać. :-)