Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2013

[28, 29] - ,,Ania z Zielonego Wzgórza" i ,,O psie, który jeździł koleją"

Autor: Lucy Maud Montgomery; Roman Pisarski
Tytuł: Ania z Zielonego Wzgorza; O psie, ktory jezdzil koleja
Wydawnictwo: Proszynski i S-ka; SARA
Liczba stron: 421; 64 
Okładka: miękka; miekka
Moja ocena: 7/10; 7/10
  • "Gdy Maryla i Mateusz Cuthbertowie decydują się przygarnąć chłopca z sierocińca, nie mają pojęcia, że od tej pory ich życie wypełnią niespodzianki. Zaczyna się od tego, że na Zielone Wzgórze w Avonlea przybywa nie chłopiec, lecz jedenastoletnia rudowłosa dziewczynka. Ania to osóbka o nieprzeciętnym temperamencie i wybujałej fantazji. Jej obecność wywróci życie mieszkańców Avonlea do góry nogami, a Zielone Wzgórze nigdy nie będzie takie jak dawniej."












  • "Wzruszająca opowieść o psie-podróżniku, który pokochawszy zawiadowcę małej stacji kolejowej i jego dzieci, potrafił powrócić do nich z drugiego krańca Włoch."

    •  
      Musze dodac, ze to pierwsza ksiazka, na ktorej plakalam. 

      [11] - ,,Ukąszenie" Lynsay Sands - recenzja książki

      Autor: Lynsay Sands
      Tytuł: Ukąszenie
      Wydawnictwo: Prószyński  i S-ka
      Ilość stron: 398
      Okładka: miękka
      Ocena: 6/10
      Czyż to nie ironia? Wampir z hemofobią.
      Lissianna w swoje urodziny napotyka prezent od matki w pokoju, który jest przywiązany do łóżka i otumaniony. Podarunkiem jest seksowny mężczyzna, psycholog, który - jak uważa matka - pomoże córce z mdleniem na widok krwi.  Doktor Gregory Hewitt szybko wraca do siebie i prosi o wyjaśnienia, tymczasem dziewczyna przeżywa wielkie rozczarowanie - miała nadzieję, że Gregory jest jej deserem! 
       Lissianna tyle lat czeka już na właściwą miłość. Czy doktorek zostanie nie tylko jej wybawcą, ale też... miłością na wieczność?

      Hm, książka nieco nudna i jeśli masz możliwość sięgnięcia po coś innego, to odsuń od siebie "Ukąszenie". Czytałam ją mniej więcej w tym czasie co "Gwiazdę Anioła" i książki zlały mi się w jedno. Dlatego też ciężko było mi ją opisać. Ale coś wyskrobałam. 

      [10] - ,,Bez mojej zgody" Jodi Picoult- recenzja książki

      Autor: Jodi Picoult
      Tytuł: Bez mojej zgody
      Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
      Okładka: miękka
      Liczba stron: 528 
      Ocena: 8,5/10
      "Bez mojej zgody" skończyłam czytać dosłownie kilka minut temu. No dobra, może z pół godziny już minęło. Tak czy siak, jestem świeżo po emocjach wywołanych we mnie przez lekturę. Także, let's start!

      Kate choruje na rzadką i ciężką odmianę białaczki. Kiedy rodzice się o tym dowiadują postanawiają, że w ich rodzinie pojawi się jeszcze jedno dziecko, które będzie obarczone obowiązkiem ratowania życia chorej. Sara zostaje sztucznie zapłodniona, tak aby wszystkie komórki przyszłej córki zgadzały się z komórkami Kate. I tak na świat przychodzi Anna.
      Anna to trzynastolatka, która nie ma prawa do podejmowania decyzji o licznych zabiegach medycznych, którym jest poddawana. Ile razy trzeba zanurzyć w nas igłę, sprawić nam ból żebyśmy powiedzili w końcu "dość tego!" i wzięli los w swoje ręce? Anna przetrwała bardzo długo. Całe trzynaście lat. Mimo to, że była zdrowa, musiała żyć jak obłożnie chora. A kiedy jest już na dobrej drodze i ma iść ku lepszemu, jedna chwila, wszystko znika. I zamiast się zacząć, kończy się. 
      Książka o różnych odmianach miłości. Każda równie potężna. 



      "Kiedy się kogoś kocha, jest się gotowym na wszystko, aby tylko zatrzymać tę osobę przy sobie."

      "Że śmierć Kate byłaby najgorszą rzeczą w moim życiu... i jednocześnie najlepszą."


      Lektura bardzo mi się podobała i z chęcią sięgnę po jeszcze jakąś powieść Jodi. Miłej niedzieli, kochani! :-)


      [7] - ,,Christine" Stephen King- recenzja książki

      Autor: Stephen King
      Tytuł: Christine
      Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
      Okładka: miękka
      Liczba stron: 643
      Ocena: -
      Zaczęłam dzisiaj czytać "Christine" i również dzisiaj to zakończę. To książka absolutnie nie dla mnie. Krwawe samochody i te sprawy jakoś mnie nie pociągają. Na pewno sięgnę jeszcze po jakąś książkę Kinga, bo podobno to bardzo dobry pisarz i chciałabym się o tym przekonać. Może trafiłam po prostu nie na tę książkę, co trzeba. Zastanawiam się nad: "Cmętarz zwieżąt", "Bezsenność", "Joyland". Joyland posiadam, więc przeczytam na pewno. Ewidetnie horrory, kryminały, krew, rzeź - to nie dla mnie, przykro mi.
      Ale jeśli kogoś ta lektura interesuje, to coś tu napiszę. 


      "To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo. "
      źródło opisu: Prószyński i S-ka

      [6] - ,,Pomiędzy światami" Jessica Warman- recenzja książki

      Autor: Jessica Warman
      Tytuł: Pomiędzy światami
      Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
      Okładka: miękka
      Liczba stron: 447
      Ocena: 8/10
      Wczoraj wygrzewając się na słoneczku przeczytałam " Pomiędzy światami ". Czytało mi się naprawdę bardzo przyjemnie i zaskakująco szybko.


      Elizabeth to ładna, popularna i lubiana dziewczyna. Swoje osiemnaste urodziny spędza na jachcie w towarzystwie szóstki najbliższych przyjaciół. Kiedy w nocy Liz budzi się, aby sprawdzić źródło hałasu, który nie pozwala jej spokojnie spać, przeżywa szok.
      Nikt jej nie słyszy, nikt jej nie widzi.. oprócz Alexa, który pomaga jej zrozumieć pobyt między światami i wydostać się z tego miejsca.

      Książka o potędze przebaczenia, ukazująca prawdziwość świata i to, co jest w życiu najważniejsze. To przykre, że tyle ludzi jest ograniczonych umysłowo i nie widzą naprawdę wartościowych rzeczy.
      Liz, główna bohaterka, (która szczerze powiedziawszy na początku nie przypadła mi go gustu) pokazuje nam, że przemiana jest możliwa. A Alex, pomagając jej, udowadnia, że przyjaciela można zyskać nawet w największym wrogu.