niedziela, 12 lipca 2015

[88] - ,,The Walking Dead. Narodziny Gubernatora" Robert Kirkman, Jay Bonansinga - recenzja książki

Autor: R. Kirkman, J. Bonansinga 
Tytuł: The Walking Dead. Narodziny Gubernatora
Seria: The Walking Dead
Tom: 1.
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 336
Okładka: miękka
Moja ocena: 8/10
Postać Gubernatora budzi gorące dyskusje wśród fanów serii The Walking Dead. Zło zawsze przyciąga, a przecież ten pozbawiony skrupułów potwór w ludzkiej skórze został okrzyknięty mianem Złoczyńcy Roku.

Kim jednak był wcześniej? Co przyczyniło się do jego szaleństwa? W jakich okolicznościach narodził się Gubernator?

Nie dowiecie się tego z serialu.

Komiks również milczy na ten temat.

Tylko Narodziny Gubernatora sięgają samych korzeni. Wybierz się w podróż do przeszłości. Uważaj jednak, bo możesz z niej wrócić jako zupełnie inny człowiek. Zobacz, jak powstaje legenda. Bądź świadkiem narodzin Gubernatora.


[opis wydawnictwa]


,,To nie trupów musisz się tu obawiać... ale żywych."

Dzieła z zombie w tle są z dnia na dzień coraz bardziej popularne, wskutek czego czytelnik staje się wymagający i trudno go zaskoczyć. Historię ,,The Walking Dead" przedstawiono w trzech różnych formach, bowiem dostępne są: komiks, serial oraz proza. Pewnie jak większość z Was, obejrzałam kilka sezonów tej produkcji, aczkolwiek nie zawładnęła ona moim życiem i nie czekałam w napięciu, aż zobaczę kolejny odcinek. Czy udało się to wersji papierowej? Dowiecie się czytając dalej!

czwartek, 9 lipca 2015

Liebster Blog Award! #9



Dobry wieczór!
Bardzo dużo nominacji do blogowych zabaw nagromadziło mi się ostatnimi czasy. Stwierdziłam, że warto zrealizować chociaż niektóre. Planowałam napisać dla Was recenzję, jednak zważywszy na późną porę i zmęczenie, wybrałam luźniejszą formę. Dzisiaj odpowiem na pytania od Klaudii, której w tym miejscu pragnę podziękować za zaproszenie mnie po raz kolejny do LBA. Zapraszam do czytania!

niedziela, 5 lipca 2015

Fotograficzne podsumowanie czerwca 2015


Podsumowanie czerwca [2015]

Herbata już wystygła, ulubiona piosenka zdążyła się znudzić, a czerwona róża zwiędnąć. A ja wciąż nie wierzę, że czerwiec minął. Tak po prostu, nie pytając nas o zdanie, odszedł i wróci dopiero za rok. Nawet nie pomachałam mu na pożegnanie, a Wy?
Wygrana w konkursie, poprawianie ocen, ścięcie włosów, luźne lekcje, pierwsze opalanie, biwak, spacery, słońce, więcej wolnego czasu, zakończenie roku, robienie zdjęć na ślubie - z takimi wydarzeniami kojarzy mi się ten miesiąc. Upragnione wakacje nareszcie nadeszły! Pierwszą klasę liceum zakończyłam ze średnią 5,31. Po raz pierwszy robiłam zdjęcia na ślubie i do tej pory zajmuję się ich obróbką, bowiem angina nieco mnie rozleniwiła. Dopadł mnie też czytelniczy kryzys, czytelnicza niemoc czy depresja - jak zwał, tak zwał. Mam nadzieję, że szybko odejdzie, bo dziwnie się czuję, kiedy nie chcę poznawać nowych lektur.
W czerwcu udało mi się przeczytać 4 książki. Dwie z nich były naprawdę fenomenalne (Czas żniw, Zabłądziłam), Lucas nie zwalił mnie z nóg, a Okruchy wieczności to katastrofa, ale więcej dowiecie się w recenzjach!
Nie będę za bardzo rozpisywać się co do czerwca, gdyż wydaje mi się, że to wszystko znajdziecie w fotografiach. :)