piątek, 24 lipca 2015

[89] - ,,Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman - recenzja książki

Autor: Gayle Forman 
Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Seria: Jeśli zostanę
Tom: 1.
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 248
Okładka: miękka
Moja ocena: 6+/10
Książka wydana wcześniej pt.: "JEŚLI ZOSTANĘ".

Światowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków, na którego podstawie powstał wzruszający film z Chloë Grace Moretz i Jamiem Blackleyem w rolach głównych.

Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.


[opis wydawnictwa]


,,Pozwolę ci odejść. Jeśli zostaniesz."

    Znacie to wspaniałe uczucie, kiedy listonosz puka do Waszych drzwi w rękach trzymając olbrzymią paczkę? Wtedy każdy z nas przestępuje niepewnie z nogi na nogę, błagając w duchu, aby adresat miał nasze imię i nazwisko. Tak, mniej więcej, wyglądało przybycie ,,Zostań, jeśli kochasz" do mojego domu. Na samym początku jeszcze raz bardzo chciałabym podziękować Alicji za taką cudowną niespodziankę! Kochana trafiła w dziesiątkę, bo od dawna marzyłam o zapoznaniu się z tą lekturą. :-)

    Nastoletnia Mia prowadzi sielankowe życie ze swoją specyficzną rodzinką. Zamiast krwi w jej żyłach płynie miłość do muzyki klasycznej, z którą bardzo poważnie wiąże swą przyszłość. Pewnego dnia widzimy scenę jak z obrazka: cała familia wybiera się w odwiedziny do bliskich, samochód przepełniają radosne okrzyki i ciepła atmosfera. Nagle pojawia się ciężarówka, a jezdnia staje się niemożliwie śliska. Niczym jeden mąż, wszyscy z przerażenia zamykają oczy. Niektórzy bezpowrotnie.

   Większość z nas nie chce oglądać ekranizacji przed poznaniem pierwowzoru. Osobiście widząc zwiastun ,,Zostań, jeśli kochasz" otworzyłam szeroko oczy i zakodowałam tytuł. A potem usłyszałam słowa świadczące o istnieniu wersji papierowej i stwierdziłam, że najpierw - jak na mola książkowego przystało - przeczytam. Nie wiem czy wspominałam o tym Alisce, czy sama na to wpadła, ale lektura znalazła się na mojej półce dzięki niej! Niby tak mi się śpieszyło do jej przestudiowania, a kiedy doszło co do czego, to jakoś zeszła na dalszy plan i wskutek tego wszystkiego zapoznałam się z nią dopiero w maju.

,,(...) umieranie jest proste. To życie jest trudne."

    Od razu pragnę zaznaczyć, że książkę czyta się naprawdę błyskawicznie. Styl Gayle Forman jest bardzo przyjemny, lekki i prosty. Mogłabym przyczepić się o małą schematyczność lektury, jednak wydaje mi się, że właśnie ten brak nadmiernego tekstu sprawił, iż ,,Zostań, jeśli kochasz" stała się rozpoznawalna. Autorka nie tworzyła tylko po to, aby zapchać strony - przekazywała to, co najważniejsze, bez zbędnych opisów długości autostrady.

    Ciężko zadziwić czytelnika powieści młodzieżowych. Autorzy kombinują, edytują, wymyślają, a i tak wydaje się, iż podążają oni starym, dobrze wytartym szlakiem. W przypadku ,,Zostań, jeśli kochasz" było inaczej - zawiało świeżością i (wreszcie!) nutą oryginalności. Nie spotkałam się jeszcze z taką fabułą i ten fakt bardzo miło mnie zaskoczył, jednak...

    Chciałabym, naprawdę bardzo bym chciała, pisać dalej o tym, jakie to wszystko było piękne, oryginalne i w ogóle wspaniałe, ale nie mogę. Niestety, książka zawierała też sporo minusów. Może nie ..sporo" tylko, poprawię się, kilka - jednak znacznie ważących na ocenie. Po pierwsze coś, czego wszyscy nienawidzimy: przewidywalność. Przewidywalność przewidywalna do bólu. Naprawdę. Większość z nas domyśli się kolejnych kroków autorki, zanim przeczyta pierwszą stronę.
Kolejną wadą są bohaterowie, którzy zostali potraktowani dość powierzchownie. Osobiście nie zdążyłam nikogo polubić ani znienawidzić, choć szczerze to trochę irytowała mnie Mia. Mam nadzieję, że pani Forman rozwinie ich nieco w kontynuacji.

,,Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka."

    Zanim przejdę do podsumowania, wspomnę jeszcze o cudownym wydaniu. Jestem bezapelacyjnie zakochana w tej okładce! W środku książka dalej trzyma poziom: wygodna dla oka czcionka, super interlinia i ciekawie oznaczone rozdziały. Zdecydowanie podniosło to ocenę o plusa.

    Mimo tych paru negatywnych słów w mojej recenzji, muszę przyznać, że z uśmiechem na twarzy poznawałam historię stworzoną przez Gayle Forman. To jedna z tych książek, które są idealne dla ,,wczesnej" młodzieży w okresie dojrzewania. Wzruszająca powieść o miłości przepełniona uroczymi chwilami to zdecydowanie dobra lektura na luźniejsze, wakacyjne dni, kiedy chcemy odpocząć od ambitnego myślenia i pozwolić umysłowi złapać oddech. ,,Zostań, jeśli kochasz" zaliczę do mało wymagających dzieł, dość szybko odchodzących w zapomnienie. Jednak muszę Wam wyznać, że gdy wspominam tę historię, robi mi się tak jakoś cieplej na serduszku...

,,Co to za dziwny dźwięk?
to tylko moje życie 
Przemyka obok ze świstem[...]"

28 komentarzy:

  1. Ja również czytałam tą książkę jakiś czas temu i wspominam ją naprawdę pozytywnie. Może nie była szczególnie rewelacyjna, ale tak czy inaczej muszę przyznać, że tematyka bardzo mi się spodobała i nigdy dotychczas nie spotkałam się z podobną ;)
    Ściskam, Nessa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie niestety ta książka bardzo rozczarowała ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu czaje się na tą książkę i przy następnym książkowym zamówieniu wrzucę ją do koszyka :)
    Zapraszam do mnie dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja "Zostań, jeśli kochasz" oceniam na poziomie 'okej'. Nie jest zła, ale nie jest też wybitna. No i tak jak napisałaś, przede wszystkim przewidywalna. Za to następna cześć bardzo mi się podobała, zdecydowanie odbiega poziomem od "Zostań, jeśli kochasz". Bohaterowie są już starsi, sporo przeszli i nie jest tak słodko. Druga część wywołała u mnie sporo emocji, narratorem jest Adam, którego odbieram jako dość charyzmatycznego bohatera. Naprawdę drugą część warto przeczytać:)
    whiteblackbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przeczytam, bo już czeka na półce :)

      Usuń
  5. Czytałam 'Zostań jeśli kochasz' jeszcze kiedy nie było ekranizacji i kiedy jeszcze nosiła tytuł 'Jeśli zostanę' i muszę powiedzieć, że zaciekawiła mnie historią i naprawdę spodobała, ale tak jak w twoim przypadku nie zżyłam się specjalnie z bohaterami. Śledziłam bardziej przebieg fabuły niż kibicowałam bohaterom :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. :) btw nie podoba mi się stare wydanie :c

      Usuń
  6. Najpierw obejrzałam podczas ''Nocy ekranizacji'', a potem, pod jej wpływem, przeczytałam. Ekranizacja jest bardzo wierna, więc książka w niczym mnie nie zaskoczyla, ale to była przyjemna lektura. Jest krótka, treściwa i można się przy niej zrelaksować i wzruszyć. Jednak film bardziej mi się podobał, bo lepiej oddał miłość do muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, podobnie oceniłam :) Muszę teraz zapolować na drugi tom :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę od dawna w planach, gdyż zbiera dość dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie planuj, a czytaj! :)

      Usuń
  9. Oglądałam film w kinie na nocy ekranizacji, a książkę mam na półce :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ekranizację, ale tak średnio mi się podobała, choć było wiele wzruszających momentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mi przypadnie do gustu. :)

      Usuń
  11. Mnie bardzo się podobała.Czytałam obie części,jednak ta bardziej mi przypadła do gustu.Spędziłam z nią jeden dzień i nie żałuję ani minuty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przede mną wciąż 2. tom :) Ja również nie żałuję jej przeczytania, była bardzo przyjemną lekturą.

      Usuń
  12. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale stopniowo nabieram na nią ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w końcu przeczytasz! :)

      Usuń
  13. Czytałam i jestem zachwycona :) Może dlatego ,że to w 100% mój typ książki - wzruszająca i poruszająca. Trochę się spóźniłam z recenzją! Ale lepiej późno niż wcale.

    Zapraszam do mnie, a Twojego bloga dodaję do obserwowanych :)
    http://modnaksiazka.blogspot.com/
    Zostaw ślad po sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, książka momentami bardzo wzrusza. ;-)

      Usuń

Dziękuję za każdy, nawet najmniejszy komentarz, który po sobie pozostawisz. :-)