czwartek, 25 maja 2017

,,Serce w kawałkach" Kathrin Lange


Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?

Znacie to uczucie, kiedy poznajecie naprawdę fantastyczną lekturę i jakiś czas po odłożeniu jej na półkę, okazuje się, iż wkrótce światło dzienne ujrzy dalszy ciąg tej historii? (...) No i stało się. Autor napisał kolejny tom. Zafascynowany czytelnik dzielnie maszeruje do księgarni, aby zakupić świeżutki egzemplarz, podniecony czekającą go przygodą zawartą na kilkuset stronach. Po powrocie ze sklepu, siada do lektury z ogromnym zapałem - w końcu poprzednie dzieło o nawiązującym tytule było tak genialne! - i klops. Płacz i zgrzytanie zębów, gdyż okazuje się, że pisarz nie chciał przekazać światu czegoś wyjątkowego i wartościowego, lecz jedynie zapełnić puste przegródki swojego portfela. A Ty zastanawiasz się już tylko nad tym, jak ten człowiek mógł zrobić coś takiego Twojej ukochanej powieści...

Juli i David nareszcie opuszczają przeklętą wyspę i udają się na bezpieczny ląd, a mianowicie do rodzinnego miasta dziewczyny. W Bostonie żyją, jak (no prawie) zupełnie zwyczajna para zakochanych w sobie nastolatków. Jednak wskutek pewnych wydarzeń, młody mężczyzna musi powrócić do Sorrow. Pewnie domyślacie się, iż ukochana nie pozwoli mu zmierzyć się z demonami przeszłości w pojedynkę? 

Pamiętacie, jak bardzo podobał mi się pierwszy tom? Już wtedy odkryłam, że Kathrin Lange to fantastyczna pisarka, która za pomocą banalnych słów tworzy coś naprawdę niesamowitego! Ponownie zostałam wciągnięta w wykreowany przez kobietę świat i nie mogłam, ba! - nie chciałam, się z niego uwolnić. Do rzeczywistości wróciłam dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Powiem Wam w sekrecie, że nawet kiedy zajmowałam się czymś innym, to myślami i tak byłam z Juli i Davidem.

Wiem, że wielu czytelników mojego bloga już zrezygnowało z literatury młodzieżowej ze względu na jej niskolotny charakter, aczkolwiek i tak nie omieszkam zachęcić Was do tej fenomenalnej powieści.


W jego wspomnieniach pojawiła się wyrwa, ciemność, której nie potrafił przeniknąć. Człowiek stara się wtedy i wciąż próbuje, lecz wszystkie starania spełzają na niczym, aż pojawia się przeświadczenie, że coś jest nie tak. Że to obłęd.

Nie ukrywam, iż ostatnio miałam przeogromny zastój czytelniczy. Naturalnie, próbowałam go zwalczyć, jednak bezskutecznie. Zaczęłam bodajże 6 książek i żadna mnie nie zaciekawiła w takim stopniu, aby ją dokończyć. Pewnego poranka, kiedy na łopatki rozłożyło mnie przeziębienie, sięgnęłam po ,,Serce w kawałkach". Skończyłam je w ciągu dwóch dni. Zaskoczenie? Uwierz, moje było jeszcze większe. Lekturę czyta się niezwykle szybko, Kathrin Lange potrafi wzbudzić w czytelniku ciekawość i co najważniejsze - utrzymać jej poziom przez całe 414 stron, wskutek czego dosłownie płyniemy po tekście, nie odczuwając upływającego czasu.

Ponownie losy bohaterów zostają splątane z tajemniczymi wydarzeniami na wyspie. Kathrin Lange w dalszym ciągu mistrzowsko buduje napięcie, rozbudzając w czytelniku uczucie niepewności, a momentami nawet lęku. Wątek kryminalny to zdecydowanie mocna strona tej lektury, autorka wie co robi i do czego dąży, choć osoba poznająca jej dzieło, zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy. 


Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból.

To nie lada wyczyn pisać recenzję kolejnego tomu, kiedy nie można uchylić nawet rąbka tego, co kryje się w książce. Nie zamierzam powtarzać słów napisanych TUTAJ, gdyż wszystko jest wciąż aktualne i nie ma potrzeby nanoszenia jakichkolwiek poprawek. W mojej wcześniejszej wypowiedzi powiedziałam między innymi to, iż wierzę, że Kathrin Lange nie zostanie kolejną szablonową pisarką literatury młodzieżowej. I wiecie co? Wiara czyni cuda.

Na koniec dodam tylko jedno. Jeśli nie chcesz już przeżywać takiej sytuacji, jaką opisałam w pierwszym akapicie, po prostu sięgnij po serię ,,Serca", która wyszła spod pióra fascynującej Kathrin Lange. Utrzymany poziom serii z pewnością zapewni Ci rozrywkę na kilka sympatycznych wieczorów.

* Serce ze szkła * Serce w kawałkach * Serce z popiołu *

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MUZA!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

zapraszam na Instagrama @pouszywksiazkach oraz blogowego Snapchata @pouszyinbooks

10 komentarzy:

  1. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po książkę młodzieżową, więc będę mieć na uwadze ,,Serce w kawałkach" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj tylko, że to drugi tom. :) Serię naprawdę, naprawdę polecam!

      Usuń
  2. Bardzo miło wspominam trylogię, ale tom drugi najbardziej mnie nudził. Nie ma w nim tego gotyckiego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo mieć własne zdanie i cieszę się, że swoje wyraziłaś. :) Mi oba tomy bardzo się podobały, zobaczymy co przyniesie trzeci! :)

      Usuń
  3. Oj kusisz, a w portfelu pustki... Ale pewnie pewnego pięknego dnia, w końcu zabiorę się za tę serię, bo już od dawna mnie do niej ciągnie ;)

    http://ksiazkowezacisze.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna seria ze świetnym klimatem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku myślałam że kontynuacja nie przypadła Ci do gustu, a tutaj proszę. Przeczytałam recenzje tomu pierwszego i jestem bardzo zaintrygowana. To moje klimaty, a przynajmniej tak mi się wydaje!
    I nie martw się zastojem czytelniczym - on mija!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zachęcam Cię do lektury i jeśli się już zdecydujesz to koniecznie daj znać czy Ci się podobało.
      Dzięki kochana! <3

      Usuń

Dziękuję za każdy, nawet najmniejszy komentarz, który po sobie pozostawisz. :-)